Brzozo,  ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie,

Kto się w Tobie zatracił....

Tak by mógł zacząc swój poemat nasz poeta polskojęzyczny, gdyby potrafił antycypować przyszłość.

Albo weźmy literaturę z nowszych czasów: czy taki komuch jak Przymanowski mógł mieć dar jasnowidzenia pisząc scenariusz do 4 Pancernych ? przecież ta słynna fraza " ja, brzoza "  wypowiadana przez uroczą radiotelegrafistkę to jawna prowokacja, szyta grubymi, ruskimi nićmi.

Jak tak słucham tych różnych biedaków, którzy biją od ponad roku Smoleńską pianę, to zauważam z pewną taką konsternacją, że ciągle powraca wątek nieszczęsnej brzozy, która jakoby nie mogła skutecznie " obezwładnić " naszego samolotu. Dziś znów jedna kobieta pytała ekspertów od Millera jak to jest możliwe, żeby cyt. " patyk " mógł urwać skrzydło 80-cio tonowej maszynie. 

No i jak się dziś  na Salonie  zalogowałem, to wśród aktywnych dyskusji trzy albo nawet cztery dotyczyły brzozy.

W związku z powyższym wpadłem na pomysł,  jak skutecznie uciąć wszelkie spekulacje na ten temat:

Ponieważ Tutka i tak  stoi bezczynnie z powodu braku pilotów wyszkolonych w zakresie prawidłowej obsługi uchodu i wysokościomierzy, a z drugiej strony PIS dysponuje liczną grupą własnych ekspertów, wśród których z pewnością jest kilku rasowych asów przestworzy, to można by wyczarterować samolot od Tuska i przeprowadzić prosty eksperyment.

Należy tylko poszukać pustego pola z brzozą o wysokości i średnicy zbliżonej do "Smoleńskiej" . Jeśli będą z tym problemy, można taką brzozę skądś wykopać i przesadzić w odpowiednie miejsce. Niezłym wydaje się jakieś lotnisko z sytemem ILS, do precyzyjnego naprowadzenia Tutki na drzewo. A przy okazji będzie potem możliwość odejścia w automacie, choćby do lodów.

Obecni na pokładzie eksperci pod dowództwem pana od Białej Księgi oraz zaproszeni goście będą mogli obserwować zwycięski pojedynek skrzydła z brzozą, a tuż po fakcie strzelą korki od szampana i śpiewom i tańcom nie będzie końca. No dobra, z tymi tańcami to przesadziłem, ale Boże coś Polskę lub ewentualnie Pieśn Legionów można by odśpiewać nawet na siedząco.

Na wypadek gdyby coś jednak poszło nie tak, proszę tylko wziąć pod uwagę, że gdy samochód ( którego blachy są niewiele grubsze niż samolotowe i stalowe a nie aluminiowe ) zderza się z drzewem o średnicy 40 cm  przy prędkości tylko 100km/h, to przeważnie destrukcji ulegają nie tylko lusterka. Ale to tylko tak na marginesie, żeby nie było, że nie uprzedzałem.

Oczywiście Tutkę należy ubezpieczyć, choć wątpię czy znajdzie się towarzystwo asekuracyjne, które zgodzi się ubezpieczać posła Macierewicza. Ten gość ma tak obezwładniające poczucie humoru, że zadając pytania nie czeka na odpowiedż tego kogo pytał, tylko wychodzi na spotkanie ze swoim prezesem.

Swoją drogą, to ciekawy precedens, godny upowszechnienia w sali sejmowej. O ile szybciej by procedowano, gdyby posłowie tylko pytali.

Ba, można by pójść jeszcze dalej: po co pytać, skoro w zasadzie zna się odpowiedź ( odpowiedzi ).

I tym sposobem wniosłem, mam nadzieję, swój wkład w rozwiązanie największej tajemnicy wiary Smoleńskiej.

Oczywiście chodzi mi o wiarę w znaczeniu " ferajna ".

Teraz będę myślał jak przetestować kwestię utraty zasilania, braku paliwa na miejscu wypadku i być może jak dam radę, to popracuję jeszcze nad tym nieszczęsnym kokpitem, ale to tylko przed obiadem, bo nie wiem czemu, ale jak o tym myślę, to zbiera mi się na powstanie ( od stołu ).

P.S:

Uprzejmie proszę tutejszych ekspertów z róznych dziedzin nauki o nie komentowanie tej notki. Pewne procesy nie poddają się bowiem analizie nauk technicznych, gdyż ich istota leży w sferze że tak powiem " duchowej " albo inaczej mówiąc - psychicznej.

 P.S.

Nie wiem czemu tak jest, ale  czasem po umyciu zębów dopada mnie  " wzmożenie " poetyckie... teraz, o północy też miało to miejsce i o to skutki : 

Smoleńska brzozo, wyrosłaś na grobach
i nowych  grobów stałaś się przyczyną
przeminą wieki, kości zmurszeją
a ty wciąż będziesz obarczana winą

dlatego drwal potrzebny jest silny
co w dłonie swe topór chwyci mocarne
a jeśli nie topór, to piłę Husgvarnę
i życie twe szybko zakończy marne