Tym pisomatołkom nigdy się nie dogodzi.
Najpierw słyszeliśmy wersję, że poległy pilot to as nad asy, elita najwyższej klasy, któremu nie straszne mgły i Smoleńskie lasy ( rymnęło mi się przypadkowo, to odprysk poprzedniej notki ).
Teraz się okazuje, że Tusk "pokarał" wrogiego prezydenta gorszym sortem mundurowym, a sam wziął na swój rejs lepszą jakoby załogę, dając Lechowi Kaczyńskiemu na odczepnego kilku facetów bez uprawnień.
Kiedy Miller ogłosił swój raport, część pisowskich chartów była wyraźnie ukontentowana tymi jego fragmentami, które dotyczyły krytyki pierdolnika w armii, a konkretnie w 36 pułku.
Teraz po jego rozwiązaniu podniósł się lament i złorzeczenia że tak nie można, że nie uchodzi, że tradycje i ogólnie hucpa i gra pod publiczkę.
Ciekawe, czy gdziekolwiek na świecie jest pułk, który dysponuje jednym sprawnym samolotem i jednym pilotem z uprawnieniami do pilotowania nim. Przecież to sytuacja politowania godna !!
Ja rozumiem, że taki Bruce Dickinson ma swojego prywatnego Boeninga i jednocześnie jest jego pilotem, no ale to do ciężkiej cholery jest hobby tego faceta ( choć ma wszelkie uprawnienia pilota rejsowego ), a my mówimy o profesjonalnej jednostce obsługującej najważniejsze osoby w państwie !!
Siły powietrzne naszego kraju to w o ogóle jest specyficzne towarzystwo. Miałem kiedyś okazję poznać i prawie miesiąc przebywać z byłym pilotem, dowódcą pułku myśliwców, obecnie już rozformowanego. A że było to kilka miesięcy po katastrofie Casy, to nasłuchałem się, oj nasłuchałem...
A dziś, w fajnym miejscu, gdzie jest bardzo ciepło, przysłuchiwałem się rozmowie dwóch pilotów o ponad 25 letnim stażu, z których jeden jeszcze jest czynny zawodowo, a drugi latał między innym w Afganistanie w lotnictwie transportowym.
Miałem też znajomą stewardesę o pięknym imieniu Beata...
Na podstawie rozmów z osobami z branży, zebranych opowieści , a także na podstawie własnych przemyśleń i obserwacji rzeczywistosći uważam, że decyzja o rozwiązaniu tego dziwnego tworu jakim był "elitarny" pułk, była jak najbardziej słuszna. Głosy zarzucające premierowi " zamach " na siły zbrojne traktuję podobnie jak te, które gardłują o " zamachu " Smoleńskim, czyli jako duby osmolone.
Po kiego grzyba utrzymywać i płacić cieżką kasę za coś, co sprawia tylko problemy, a pożytek z tego żaden ?
Oczywiście nie zazdroszczę np. pilotom, którzy teoretycznie mogą zostać przeniesieni do " zwykłych" jednostek, gdzie mogą być wytykani palcami, jako była " elita" co może się okazać trudną adaptacją. Myślę więc, że większośc z nich opuści sły zbrojne i pójdzie " do prywaciarza" , odpuszczając sobie patriotyczne ambicje, o ile kiedykolwiek je mieli.
Obsługę techniczną może ktoś "przygarnie" ale komu mogą być potrzebni specjaliści od Tutek i Jaków ?
Z halami i infrastrukturą nie powinno być moim zdaniem problemu, o ile rząd zwróci większą uwagę na narodowego przewoźnika. Jeśli nie będzie jednak chętnych, zawsze można zasadzić pieczarki, lub wydzierżawić chińczykom na magazyny.
Sprawna, dobrze zarządzana jednostka śmigłowców wydaje się dobrym pomysłem pod warunkiem, że dostanie nowoczesny sprzęt. Ważne osoby na dłużych trasach oczywiście mogą latać z wyselekcjonowanymi pilotami cywilnymi, z których każdy i tak będzie dużo lepszy niż młokos po szkole w Dęblinie.
A skoro już jesteśmy przy sprzęcie:
Po kiego nam te F-16 ?. Za pieniądze które musieliśmy na nie wydać można by przecież stworzyć bardzo silną i "grożną" dla potencjalncyh przeciwników dywizję najnowocześniejszych śmiegłowców bojowych ( które przy okazji produkowane są również u nas )
http://tech.wp.pl/kat,1,title,Pierwszy-smiglowiec-S-70i-BLACK-HAWK-Made-in-Poland,wid,12075644,wiadomosc.html?ticaid=1cca2
a i na kilka " salonek " dla prezydentów i premierów też by jeszcze starczyło. Smigłowce w naszych warunkach "geopolitycznych " są zdecydowanie bardziej przydatne niż myśliwce, który mogą pełnić co najwyżej rolę " odtraszającą " i prestiżową.
No ale mleko się rozlało i teraz mamy " na stanie" kupę żelastwa, którą też nie za bardzo ma kto latać i która zanim zostanie wykorzystana do czegokolwiek ( o ile w ogóle ) to dawnio zdąży zardzewiec i zestarzeć się nie tylko " moralnie " .
A może by tak wrzucić je na Allegro ? jeśli ktoś dałby dobrą cenę, ja bym doradzał sprzedać ...
A armię rozformować i sprywatyzować. Chyba, że weźmie się za nią pan Antoni, jak kiedyś za WSI.
A potem może już popełnić samobójstwo, jak Andrzej Lepper..




1. "hartów"??? - Ducha? czy "Chartów" - psów. Niech zgadnę, chodzi o ten drugi rodzaj.
2. Co do reszty, przyznaję, na "pierdolnikach" zna się Pan doskonale.