Szanowni Państwo,
Z przyjemnością informujemy, że od 17 lutego 2012 r. w systemie bankowości internetowej PekaoFIRMA24 została udostępniona możliwość wysyłania przelewów zagranicznych w chińskiej walucie CNY (juan renminbi).
Na formatce przelewu zagranicznego dodana została możliwość wyboru waluty - CNY (juan renminbi).
Ze względu na specyfikę rozrachunku w chińskiej walucie juanie renminbi (CNY) ściśle reglamentowanej i monitorowanej przez rząd Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) oraz w trosce o zapewnienie najwyższych standardów realizacji transakcji, bezpieczeństwa i ograniczenia ryzyk związanych z możliwością: opóźnień wykonania dyspozycji Klienta, dodatkowych kosztów dla Klienta lub odrzucenia danej operacji, przedstawiamy zasady realizacji zleceń w chińskich juanach renminbi "CNY":
Takiej treści korespondencję otrzymują klienci banku PKO S.A.
A my się tutaj martwimy o ewentualny upadek strefy Euro....
Spokojnie, przecież jak donoszą fachowe żródła:
Wicepremier Chin Wang Qishan zapowiedział, że jego kraj wspiera wysiłki Unii Europejskiej zmierzające do ustabilizowania strefy euro. Przyznał też, że Pekin podjął " konkretne kroki, aby pomóc niektórym krajom europejskim.
Wszyscy zapewne pamiętają, jak to w swoim czasie niektóre państwa pomagały naszym upadającym fabrykom poprzez ich wykupywanie. Sam kiedyś pracowałem w takiej jednej z większych i bardziej znanych, z której obecnie ostatni właściciele (Hindusi) powywozili już wszystko to, co kiedyś kupiliśmy za ciężkie pieniądze od USA.
A skoro już o Ameryce mowa:
Chińskie jednostki państwowe mają w garści przynajmniej 1,115 biliona dolarów amerykańskiego długu państwowego oraz około 26 procent papierów wyemitowanych przez Waszyngton, jak wynika z danych opublikowanych przez amerykański rząd 15 czerwca 2011r.
Nie jest łatwo wyobrazić sobie taką sumę, prawda ?
A skoro Chińczykom ciągle rośnie, a pozostałym albo spada, albo w najlepszym wypadku nie rośnie, to co nas czeka ? Na szczęście nie musimy uczyć się chińskiego, bo oni już nauczyli się po naszemu.
Czy mamy czekać na chińską recesję, którą też niektórzy ekonomiści przewidują ?
Przecież już przyzwyczailiśmy się do sklepów gdzie wszystko jest po 5zł i do faktu, że najbardziej znani producenci na świecie ulokowali swoje fabryki w Państwie Środka.
W mojej branży doszło do takich absurdów, że znana, czołowa firma amerykańska montuje swoje wyroby w Chinach z produkowanych tam komponentów, a potem one wracają do USA, żeby przysłowiowy "murzyn" mógł wkręcić ostatnią śrubkę i nakleić nalepkę "made in USA" , choć w wyrobie nie ma śladu czegokolwiek amerykańskiego, oprócz logo i "myśli technicznej" . Pewien niemiecki muzyk-elektronik ponad 20 lat temu założył firmę produkującą sprzęt estradowy i niemal od razu umieścił produkcję w Chinach. Wtedy branża się z niego śmiała, a teraz już jej nie do śmiechu, bo gość zbudował własną fabrykę, obok niej całe miasto z infrastrukturą socjalną, zatrudnia ponad 3 tys ludzi i wykupuje czołowe, legendarne firmy z branży, np ze Zjednoczonego Królestwa.
O skali przedsięwzięcia świadczy też fakt, że polski dystrybutor tej fimy co miesiąc rzuca na nasz niewielki rynek towar, który szczelnie wypełnia 32 kołowego tira i taki dealer dla tego producenta praktycznie jest niemal niezauważalny. A przypominam, że to nie jest sprzęt, który kupuje się w marketach.
A o swojej firmie jej założyciel pisze tak:
We are now celebrating our 20th year anniversary! It all started 20 years ago on my kitchen table and I would have never thought that the “one-man kitchen company” would develop into one of the largest and most successful pro-audio companies.
Wiecej tutaj:
http://www.behringer.com/EN/Our-Story/The-BEHRINGER-Story.aspx
Reasumując :
Jak moi czytelnicy wiedzą, unikam pisania na tematy na których się nie znam, a z pewnością takim tematem jest ekonomia i gospodarka szeroko pojęta. To dopiero mój trzeci wpis tego rodzaju i zapewne na kolejny znów przyjdzie długo poczekać, więc wzorem znanego pisarza zareklamuję to, co jest dostępne :
http://pantryjota.salon24.pl/325676,smolenski-biznes-baloniki-na-druciku-i-chinskie-kapciochy
http://pantryjota.salon24.pl/324228,glos-szaraka-ignoranta-w-kwestii-kredytowej
Wszyskim tym komentatorom którzy czują się fachowcami w temacie z góry dziękuję ze ewentualny udział w dyskusji. Tzn. dziękuję nie w tym sensie, że odradzam czy zniechęcam do zabierania głosu, ale w podstawowym znaczeniu tego słowa. Choć nie obiecuję, że dam się wciągnąć w temat, bo jak powiadam - nie znam się i mogę się wypowiadać jedynie jako laik.



Ale - kupuje je sie w za złotowki,lecz wedlug kursu juan -dolar, czyli im dolar drozszy,tym wiecaj zlotówke za juana musimy płacic.
Sprawa o tyle skomplikowana, bo nie kzda firma chinska ma prawo sprzedawac za juany i nie kazdy chinski bank .
Do tej pory hsbc nie mial atrakcyjnego kursu juana do dolara ,jako monopolista troche spekulowali, czesto oplacala sie ich ignorowac i placic jednak kontrachentom chinskim dolarami